30
Sty
2014
2

Shih Tzu Cena – czyli za co tak na prawdę płacimy

Przeglądałem ostatnio internet i różnego rodzaju serwisy ogłoszeniowe, zarówno te ściśle związane ze sprzedażą zwierząt jak i te o tematyce ogólnej. Postanowiłem więc napisać krótki poradnik w stylu „nie kupuj kota w worku” lub coś w rodzaju „wiem za co płacę”.

W każdym przypadku, przed zakupem szczeniaka rasy Shih Tzu musimy zadać sobie kilka pytań:

Czy kupić psa z rodowodem? – no właśnie, zastanówmy się czy rodowód jest nam potrzebny. Jeśli nie mamy zamiaru jeździć z naszym psem na wystawy lub nie chcemy aby był on reproduktorem to po co nam ten kawałek papieru, który niekiedy kosztuje 2-3 razy tyle co pies bez rodowodu.

Shih Tzu cena z rodowodem – Jeśli więc zdecydujemy się na psa z rodowodem, musimy się liczyć, że jego cena będzie się wahać w przedziale od nawet 1000zł do niebotycznej sumy sięgającej 3000zł. Nie chciałbym jednak krytykować tych, którzy decydują się jednak na zakup psa „czystej rasy”. Każdy ma swoje powody i każdy posiada inną zasobność portfela. Rzecz jasna, że jest to kwestia indywidualna.

Shih Tzu bez rodowodu, cena – no w przypadku psów tej rasy, które nie posiadają dokumentów potwierdzających tak zwaną czystą krew, możemy wybierać w znacznie większej liczbie ofert. Standardowo pieska można kupić już od 300zł. Ceny Shih Tzu bez rodowodów sięgają mniej więcej do 700zł i tego przedziały powinniśmy się trzymać.

Czy sprzedawca psa bez rodowodu dolicza coś do ceny? – w naszym przypadku tak było. Pani, u której zamówiliśmy psa powiedziała otwarcie, że jej cena to 350zł za pieska plus koszty wszystkich niezbędnych szczepień, które pies otrzymał do dnia odbioru (my odebraliśmy go gdy miał 10 tygodni). Nie było więc dla nas zaskoczeniem, że cena wzrosłą o ponad sto złotych. Otrzymaliśmy zdrowego szczeniaka, z książeczką szczepień, w której było wszystko udokumentowane. To dobre i bardzo wygodne dla kupującego rozwiązanie, gdyż od samego początku wiedzieliśmy, że sprzedająca poświęca swój czas na to aby jej pieski były zdrowe i zadbane oraz co najważniejsze – przygotowane do zmiany otoczenia, odłączenia od matki.

Przed zakupem warto więc skontaktować się ze sprzedającym i zapytać czy szczeniakowi została założona książeczka szczepień i czy jakieś szczepienia zostały już wykonane.

Kupujcie z głową, nie przejmujcie się przepukliną pępkową, o której wspominałem w ostatnim artykule i wybierajcie psa, który wam się podoba a mniej patrzcie na to czy posiada rodowód czy też go nie ma 🙂

 

You may also like

Pchła u Shih Tzu – nie lekceważcie tego problemu!
Młody Shih Tzu
Podsumowanie pierwszego roku Bloga :)
Spacer z Shih Tzu, jak często i ile powinien trwać?
Nasz pies ma już rok!

12 Responses

  1. ania

    ja tam mam shih tzu bez rodowodu i jestem bardzo zadowolona. Nie jest dla mnie istotne to czy piesek ma jakiś papier potwierdzający jego „rasowość” czy też go nie ma. Uważam, że posiadanie psa z rodowodem to strata pieniędzy. Oczywiście są ludzie, którzy traktują psy rasowe jak dochodowy interes. Dla mnie więc każdy kto ma rodowód ma albo nadmiar pieniędzy w portfelu albo za zamkniętymi drzwiami mocno przegina ze swoim „wystawowcem”. Współczuję takim pieskom!

  2. Michał

    Od dwóch dni jesteśmy posiadaczami malucha 🙂 Sika wszędzie, dywany zwinięte ale i tak jest przesłodki. Przeszukaliśmy wiele ofert, kupiliśmy pieska bez rodowodu za 450 zł. Jest trikolor, biala obroza, nozki i końcowka ogona oraz standardowa gwiazdka na główce w kolorze białym. Miał jedno szczepienie i za tydzien, może dwa idziemy już do naszego weterynarza. Jest super 🙂

  3. eM

    Pierwszy podpunkt we wpisie i niestety kolejne powielenie znanego stereotypu: „Nie jeżdżę na wystawy/nie zamierzam rozmnażać, to po co mi rodowód?”. Ten wspomniany w jednym z komentarzy świstek papieru gwarantuje, że hodowca dba o swoich podopiecznych tak, jak powinien, gdyż zależy mu na nieskazitelnej opinii. Nie będę wspominał o wadach genetycznych, ale rozprzestrzenianie przekonania, że praktycznie zakup psa u nie-hodowcy nie różni się niczym innym od pierwszego-lepszego ogłoszenia na Allegro, jest dziwne. Cieszy mnie ogromnie, że szczeniaki wspomniane we wpisach sobie radzą, ale niestety nie wszystkie miały takie szczęście. Zwykłych „hodowli” nikt nie kontroluje, bo nie ma takich wymogów. Nie wiadomo, czy nowy pupil nie ma ukrytych chorób, jak był karmiony, czy został dobrze oddzielone od matki. Na pierwszy rzut oka może wyglądać wszystko dobrze – uśmiechnięta Pani, która miłym głosem opowiada i pokazuje biegające czworonogi, twierdzi, że kocha zwierzęta, a za każdym razem, od kilku lat, dopuszcza suczkę do zapłodnienia. Takie sytuacje dzieją się na porządku dziennym. Miejmy na to uwagę, kupując z niewiadomych źródeł. I lepiej współczujmy psom w schroniskach, niż tym, które pokazuje się na wystawach. Pozdrawiam. 🙂

    1. Jak widać zdania są podzielone. Nie do końca zgodzę się jednak z tym, że nie należy współczuć psom wystawowym. Uważam, że są to zwierzęta, które jakby miały możliwość to wybrałyby inne życie, ale to temat rzeka 🙂
      Zgodzę się z tym, żeby nie kupować psów z niewiadomego źródła. Dobrze jest znać właścicieli i ich podejście do wychowania psów, jest to na pewno bezpieczniejsze i może wykluczyć późniejsze problemy wychowawcze i zdrowotne. My, kupiliśmy naszego Shih Tzu ze znanego nam „źródła”, doskonale wiedzieliśmy o tym jak psy są traktowane, czym karmione i czy były diagnozowane przez weterynarza. No ale fakt, napisałem ten artykuł bazując na swoim świadomym wyborze oraz tym czym się sugerowałem czyli wszystkimi ZA i PRZECIW zakupu psa z rodowodem. Finalnie więc uznaliśmy, że rodowód nie jest nam potrzebny.

      1. Marcin

        Jeśli nie potrzebujesz rodowodu, to go wyrabiać nie musisz. Pies kupiony w hodowli nie ma wcale rodowodu, to ZWKP na podstawie metryki i na wyraźne życzenie właściciela wystawia rodowód.
        Psy kupowane poza hodowlami zrzeszonymi to zwyczajne wspieranie pseudo hodowców, nie płacących choćby podatków. Często też jest tak że dopuszczane sa psy które nie powinny mieć potomstwa, ba, są dopuszczane krzyżówki wśród blisko spokrewnionych. A zwyczajna chciwość powoduje że są mnożone.
        Tak że nie chcąc psa danej rasy, proponuję wziąć jakąś sierotę ze schronu, a nie dorabiać rozmnażaczy.

    2. Stracony pies

      Zgadzam się z tą opinią ja jestem ofiarą miłego głosu i mówienia wszystko jest w porządku jest książeczka szczepień i tak dalej niestety po pół roku okazało się, że piesek ma przewlekłą chorobę serca, a leczenie jest kosztowne i mało efektywne więc postanowiłam pieska uśpić i skrócić mu męczarnie. Następny przykład znajoma pani weterynarz także kupiła pieska u pseudo hodowcy (był to bull terier) te pieski zwykle są bardzo energiczne, inteligentne o wzroście już nie będę pisać. Po roku zwierzak nie przypominał w ogóle bull teriera tylko jakiegoś kundelka ze schroniska, głowa nie miała takiego kształtu jak powinna pies był za duży i leniwy (do tego stopnia,że mógł spać przez 5h dziennie. Ten „papierek” daje dużo więcej niż możliwości hodowlane i udziały w wystawach chodzi o gwarancje co z tego psa wyrośnie czy temperament będzie odpowiedni do opisu rasy itd. i psy z hodowli są badane pod względem chorób, które przechodzą dziedzicznie. Ja też myślałam po co mi rodowód, ale po stracie psa już wiedziałam po co…

    3. Ela.

      Witam.
      Poszukuje pieska rasy shih tzu ze sprawdzonej hodowli. Najlepiej województwo śląskie.
      Jeśli taką znasz proszę o namiary.
      Pozdrawiam.

  4. EmKa

    Witam,
    poszukuję pieska shih- tzu z jakiejś sprawdzonej hodowli, najlepiej woj. warmińsko- mazurskie. Jeśli znacie taką to proszę o namiary. 🙂

  5. Irmi

    Pieski z „zaufanego” źródła.. nigdy nie jest się w stanie dobrze sprawdzić tego „źródła” dla przyszłych właścicieli psiaka wszystko jest piękne super, bo nikt nie pokaże tego, co dzieje się „od kuchni”. Suczki są dopuszczane do zapłodnienia przy każdej okazji. Nie mają szans na odpoczynek i regenerację po poprzedniej ciąży. Tam nie liczy się jakość a ilość. Warunki dla zwierzaków? Nie pokażą w jakich naprawde pieski żyją. Dlatego te psy są tak tanie – więcej za mniejszą cenę i tak zarobi się więcej. Szkoda że kosztem zwierząt… Biorąc psa z hodowli możesz liczyć na pomoc hodowcy w najdrobniejszej nawet sprawie. Każdy hodowca interesuje się każdym swoim maluszkiem. Rodowód możesz sobie samemu wyrobić ale nie musisz od hodowcy dostajesz metryke. Cena psa z pseudohodowli? Może i 350-700 zl. A koszty leczenia takiego psa? Zawsze przekraczają kilka tysięcy. Więc nie wiem, czy pies z ” zaufanego” źródla jest faktycznie tańszy… Nie chcesz psa z hodowli z metryką? Weź psa ze schroniska nie wspieraj pseudohodowli, bo tym właśnie popierasz krzywdzenie zwierzaków.

  6. Regina

    Witam jestem hodowcą shih-tzu mam 1 suczkę i 1 samca są cudowne , kochane i zarejestrowałam hodowlę aby wszystko było legalne , moja dziewczyna miała dzieci 3 razy a ma 5 latek, dbamy o nią do przesady ponieważ jest cudowną mamusią , karmi swoje maluszki ponad 8 tygodni więc są zdrowe i odporne.A napisałam tu dlatego że nie wszyscy hodowcy mają pieski w niezliczonych ilościach dla kasy, są tacy jak ja którzy mają wspaniałe pieski które kochają i kilkoma cudownymi szczeniaczkami chcą kogoś jeszcze uszczęśliwić( a nas też)Moja mała będzie miała jeszcze jeden miot i koniec sterylizacja.

  7. Julia

    Od roku jestem posiadaczką rasowego shih tzu. Pieska kupiłam z hodowli Golden Merlot zarejestrowanej w Związku Kynologicznym. Jestem bardzo zadowolona, pies biega, skacze i dzięki temu, że wychowywał się z małą dziewczynką – nie gryzie. Jednym słowem – szalony, kochany przyjaciel. W 100% zdrowy.
    Pewnego dnia sąsiedzi także sprawili sobie takiego pieska, tyle że z hodowli xxx. Pies był agresywny, a każde pogłaskanie mogło się skończyć niemiłym wspomnieniem. Okazało się, że ma chorobę serca. Zdecydowali się na uśpienie go. Czasem lepiej wydać troszkę więcej, a mieć fajnego, zdrowego przyjaciela na całe życie z gwarancją rasy.

    1. Hodowle jak to nazywasz XXX w dużej części traktują suczki jako narzędzia do produkcji szczeniaków, które dają im najzwyczajniej zarobić pieniądze i to często całkiem niezłe. W ostatnim czasie (10 miesięcy temu) moi znajomi kupili owczarka niemieckiego z hodowli, ponoć zarejestrowanej. Kupując psa nie musieli się znać na tym jak odbywają się procedury rejestrowe, czym jest związek kynologiczny, itp. Chcieli po prostu psa z rodowodem, żeby mieć 100% pewność czystości rasy. Po bodajże 4 miesiącach poszli do weterynarza aby ten obejrzał psa. Okazało się, że pies ma rodowód jakiegoś – nazwijmy to – nieoficjalnego związku. Faktycznie rodowód był do złudzenia podobny do tego, wydawanego przez Polski Związek Kynologiczny, jednak w rzeczywistości nie miał on nic wspólnego z oryginałem. Pies jak się okazało miał wadę szczęki (nie pamiętam nazwy), w każdym razie dolna żuchwa jest cofnięta o 3 centymetry. Kupując psa z rodowodem, trzeba też zwracać uwagę czy sam rodowód jest oryginalny i państwowy, czy jak w tym przypadku jakimś wewnętrznym drukiem grupy hodowców, którzy oszukują ludzi.

Leave a Reply